"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Książki Strona 96 z 98

Taki piękny krok wstecz, czyli „Armada” Ernesta Cline’a

Ready Player One było dla mniej jedną z fajniejszych książek 2014 roku. I o ile nie znoszę słowa „fajny”, to w tym przypadku pasowało idealnie. U podstaw była to zgrana historia od zera do bohatera, ale za to bardzo zgrabnie ubrana w płaszczyk sentymentu dla lat 80-tych, odwołań do gier tamtego czasu i odrobiony post-apokalipsy.  Innymi słowy: nie było szans, że odpuszczę Armadzie.

armada

Jak Ci mizantropi pięknie do siebie piszą, czyli „Listy” Sławomira Mrożka i Stanisława Lema

Na drugim roku studiów praktyczne zajęcia konwersacyjne z języka angielskiego prowadził pewien charyzmatyczny Irlandczyk. Ciekawe tematy, niestandardowe podejście i granie advocatus diaboli sprawiało, że na zajęciach był komplet, a prowadzący obecności nie sprawdzał. Pewnego razu rzeczony Hibernianin powiedział, że wiele by zapłacił za kurs wolnego czytania. Zapadło mi w pamięć to zdanie i im dalej w książki, tym bardziej się z nim zgadzam. A co to w ogóle ma wspólnego z Listami? Otóż był to dla mnie cudny festiwal czytania wolnego.

plan8

Moc silna w nim jest, czyli „Star Wars. Koniec i początek” Chucka Wendiga

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, nigdy jakoś nie dałem się złapać książkom z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Gdy jednak na Twitterze Chucka Wendiga przeczytałem, że pisze jedną z powieści poprzedzających Przebudzenie mocy, nie miałem wątpliwości, że ją przeczytam. Czytałem bowiem i recenzowałem dwie wydane dotąd w Polsce części serii o Miriam Black. I podobało mi się, nawet bardzo. Gdyby nie osoba autora, miałbym obawy typowo towarzyszące książkom powstającymi pobocznie do filmów. I nie zawiodłem się.star-wars-koniec-i-poczatek-b-iext30623942

U celu Drogi, czyli „Chłopcy 4” Jakub Ćwieka

Jakub Ćwiek i jego Chłopcy przejechali razem ładny kawałek drogi. Pierwsza część była zbiorem opowiadań, w którym dominował rubaszny humor, lecz w tle nie brakowało poważniejszych wątków. Im dalej w trasę, tym bardziej odwracały się proporcje. Nie brakowało akcji, wulgaryzmów i niewybrednych żartów, lecz ton książkom nadawały coraz intensywniej te dorosło motywy. Rzec można, że seria dojrzewała. Dziś zaś zobaczymy, jak wypadł ostatni etap tej trasy.

chlopcy4 1

Zazdrość i nadzieja, czyli „Szwecja czyta. Polska czyta” pod redakcją Katarzyny Tubylewicz oraz Agaty Diduszko-Zyglewskiej

W komentarzach na tym oraz innych blogach wspominałem niedawno o jednym z moich wyrzutów literackich, czyli literaturze non-fiction. Swego czasu czytałem nieco Kapuścińskiego i różnistych książek historycznych, ale od pewnego czasu nie było mi z tym gatunkiem po drodze. Z jednej strony nie ma w tym nic złego, bo każdy powinien czytać to, na co ma ochotę. Jednak dla takiego ciekawskiego osobnika jak ja, jest to pewne zaniedbanie. Powziąłem więc mocne postanowienie poprawy, a książka Szwecja czyta. Polska czyta stałą się idealnym pretekstem, by zacząć tę poprawę.

szwpol1

Strona 96 z 98

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén