"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Recenzje Strona 98 z 108

Zmierzch i maski, czyli „Zagroda zębów” Wita Szostaka

W moich rozmowach publikowanych na tym blogu, w tutejszych wpisach oraz w licznych dyskusjach blogowych regularnie wraca temat kondycji rodzimego rynku książkowego. Konstatacje rzadko są optymistyczne, a i nikt nie zaprzecza, że ambitne wydawnictwa nie mają łatwo. Biorąc pod uwagę te czynniki, jeszcze bardziej cieszę się, że Wit Szostak za sprawą Powergraphu mógł na spokojnie tworzyć i powstać mogła Zagroda zębów. Jest to bowiem niełatwy w odbiorze literacki eksperyment, który tak mnie zbałamucił, że aż dwa artykuły akademickie przeczytałem nim zainspirowany.

Zagroda zębów

Korowód kontrastów, czyli „Centuria. Sto opowieści rzek” Giorgio Manganelliego

Włochy kojarzą się z wieloma rzeczami, ale literatura pierwsza ni druga na myśl raczej nie przychodzi. Mityczny „przeciętny” czytelnik pamięta zapewne z czasów szkolnych Dantego i Petrarkę, a niedawno smucił się odejściem Umberto Eco. Nieco bardziej obyci pamiętają może zachwyty nad prozą Italo Calvino. Mnie zaś los czytelniczy poprzez pewnego skutecznie polecającego Grzegorza zetknął z opowiadaniami Dino Buzatiego. Moja znajomość literatury włoskiej nie jest więc nazbyt imponująca, ale me nieliczne przygody oceniam bardzo wysoko. Dlatego też tak intensywnie kusiła mnie Centuria Giorgio Manganelliego.

centuria okładka

Fragmentaryczna samozwrotność, czyli „Druga jesień” Wiktora Żwikiewicza

Nie będę tu się rozwodził na skomplikowanym żywotem Wiktora Żwikiewicza i jego ostatnimi perypetiami – zainteresowani niech zajrzą na profile Lapsus Calami albo do tego artykułu z Dużego Formatu. Dla tego wpisu dużo ważniejsze jest to, że całkiem niedawno zachwyciłem się żwikiewiczowym Imago, więc nic dziwnego, że przyszła pora na powieściowy debiut bydgoskiego autora, czyli Druga jesień. Oczekiwania, z którymi rozpoczynałem lekturę, nie zostały zawiedzione. Tym razem jednak tak lektura, jak i pisanie recenzji stanowiły dużo większe wyzwanie.

Druga jesień

Emancypujący się i walczący, czyli „Wte i wewte. Z tłumaczami o przekładach” Adama Pluszki

Wydawnictwo słowo/obraz terytoria to doskonały przykład wydawnictwa po przejściach – romans z politykiem, upadłość i trzymanie się ambitnego repertuaru. Choć tak w zasadzie to każde wydawnictwo musi sobie radzić z traumą polskiego czytelnictwa i rynku wydawniczego. Z tym wydawnictwem jednak nie miałem dotąd styczności, choć ich książki nie raz i nie dwa przemykały po moich polach zainteresowań. Jednak Wte i wewte wskoczyło na listę „koniecznie do przeczytania” już w momencie publikacji w Dwutygodniku wywiadu z Marcinem Wróblem. Może to li tylko moje skrzywienie, ale o tłumaczeniach nigdy za wiele.

w-te

Ultymatywne postanowienie, czyli Wielka Kolekcja Komiksów Marvela 21-25

Obowiązkowy truizm na początek wpisu: ależ ten czas pędzi. Od omówienia poprzedniej piątki minęły ponad cztery miesiące. Przyznam też, że znów czytałem serią. Po długiej przerwie postanowiłem znów zaapelować do dobroci serca koleżanki N. i całą piątkę pożarłem w dość krótki czasie. Szybkość zresztą wzięła się też z tego, że komiksy były dobre. Słowa klucze dla tej partii: Hulk, ultymatywność i rozpierducha.

u14yrdr4e6px

Strona 98 z 108

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén