"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Książki Strona 1 z 96

Asystent i śledcza, czyli „Zatruty kielich” Roberta Jacksona Bennetta

No i znowu dałem się zinfluensować. Catus Geekus udzielająca się książkowo na Instagramie i w podcaście Czytu Czytu od pewnego czasu i z nawrotami zachwycała się pewnym detektywistycznym fantasy. Sprawdziwszy i inne opinie oraz przypadkiem natrafiwszy na promocję w czytnikowym sklepie, postanowiłem dać Robertowi Jacksonowi Bennettowi szansę. Tak oto Zatruty kielich wychylony został.

zatruty kielich

Pomimo i wbrew, czyli „Realizm kapitalistyczny” Marka Fishera

Nie raz i nie dwa razy we wstępach wspominałem o książkach długo czekających na swą kolej. Tym razem mam na to dowody na (cyfrowym) piśmie. Już bowiem w 2022 roku Mark Fisher zadebiutował jako czytelniczy cel w mych (nie)postanowieniach. W końcu jednak egzystencjalne lęki powodowane gównowaciejącym stanem świata i widmo Mistycyzmu Popkulturowego przeważyły i Realizm kapitalistyczny trafił na półkę i szybko przeczytanym został.

realizm kapitalistyczny

Klasycznie i kompetentnie, czyli „Strefy zerowe” Bohdana Peteckiego

Gdy zaczynałem tworzyć tego bloga, polska klasyka fantastyczna zdawała się być może nie tyle zapomniana, co zaniedbywana i otoczona opieką przez bardzo wąskie grono. To grono może nie jest dziś dużo szersze, ale zdaje się mieć większą siłę przebicia. Za przykład niech posłuży tu Tomasz Kołodziejczak i jego inicjatywy, jak 250 lat polskiej fantastyki czy też przywracanie publice twórczości Juliana S. Krupy. Me cegiełeczki może i znaczące nie są, ale i tak będę je dokładał. Tym razem będą to Strefy zerowe Bohdana Peteckiego.

strefy zerowe petecki

Podróże i masakry z Kitem Carsonem, czyli „Krew i burza” Hamptona Sidesa

Czytelnik bywa stworzeniem nieprzewidywalnym i kapryśnym w swych wyborach, ale jednocześnie może też być wierny przyzwyczajeniom czy też własnym (świeckim) tradycjom. Do zakupu książki będącej przedmiotem recenzji niniejszej doszło na styku dwóch takich praktyk. Pierwszą z nich jest słabość/sympatia do Serii Amerykańskiej wydawnictwa Czarne, a drugą podróżne nawiedzanie księgarni w celach zakupowych. Krew i burza Hamptona Sidesa przybyła z ogólnie niezbyt imponującego przybytku w Kamieniu Pomorskim.

krew i burza

Niesamowitość nierówna, czyli „Król w żółci” Roberta W. Chambersa

W liście do Roberta Hooke’a Izaak Newton zawarł takiego oto wyznanie: „Jeśli widziałem dalej, to tylko dlatego, że stałem na ramionach olbrzymów”. Później, w dużej mierze za sprawą Umberto Eco, fraza ta została wtłoczona w świat krytyki literackiej. Dla mnie zaś wiąże się z satysfakcją ze śledzenia powiązań i inspiracji pomiędzy poszczególnymi dziełami. Król w żółci to zaś zbiór, do którego prowadzi Lovecraft, a przez niego i reszta cthuliańskiego uniwersum.

król w żółci

Strona 1 z 96

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén