Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Rosnąc i rozmawiając, czyli książkowo-blogowe podsumowanie roku 2017

Oto i nadejszła wiekopomna chwila, czas świąteczny, czas kochany lub znienawidzenia, czas obżarstwa i kolędowania. Czas Last Christmas. Rodzinne ciepło i świąteczne horrory łączą się w jedną obwieszoną lampkami choinkowymi całość. Jednak na blogach książkowych (i zapewne nie tylko) jest to czas podsumowań, topów, listy i zestawień. Na mym blogu nie mam stosików ni zapowiedzi, ale akurat końcoworoczne wpisy refleksyjno-planujące goszczę na blogu z przyjemnością. Przeważnie oba wpisy pojawiały się w tym leniwym tygodniu pomiędzy Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem, lecz tym razem kalendarzowa bonanza sprowokowały uderzenie wyprzedzające. Oto więc me podsumowanie.

podsumowanie 2017

Opowieść w/o marketingu (i grach), czyli „Wojny konsolowe” Blake’a J. Harrisa

Zapóźnienie gospodarcze wynikające z polskiej obecności w bloku sowieckim przełożyło się też, oczywiście, na sektor rozrywkowo-komputerowy. W połączeniu z faktem, że cała Europa nie załapała się konsolową rewolucję początku lat 90-tych, oznaczało to nikłą i spóźnioną obecność w Polsce konsol SNES i Sega Mega Drive. Sytuacja zaczęła się w zasadzie zmieniać dopiero z premierą Sony PlayStation. Ja zaś swą grową przygodę zaczynałem od cudnego Commodore C64, a potem przeskoczyłem prosto do świata PC. Miałem też Game Boya, ale już w czasach gdy był to sprzęt niemal zabytkowy. Gry komputerowe jednak lubię i z chęcią czytam o ich historii, dlatego też zdecydowałem się sięgnąć po Wojny Konsolowe.

wojny konsolowe okładka

You’re tearing me apart, czyli „Ostatni Jedi”

Po seansie Przebudzenia mocy byłem zachwycony – Gwiezdne Wojny wróciły i Moc była w nich silna. Dostrzegałem ogrom powtórzeń i komercyjnych ukłonów, a z czasem mój entuzjazm znacznie opadł, ale i tak wrażenia pozostały pozytywne. Dwa lata temu napisałem recenzję bez wielkich deliberacji, ale w tym roku w zasadzie nie miałem zamiaru pisać jej wcale, ale po godzinach rozterek i pierwszych dyskusjach uznałem, że potrzebuję tego wpisu, by ustrukturyzować swoje przemyślenia. Ostatni Jedi wprowadził mnie bowiem w stan konsternacji i rozszczepienia. Wpis pełny będzie spoilerów, więc wróćcie po obejrzeniu, a jeśli się wahacie, to mam dla Was komunikat: mimo wszystko idźcie. Warto.

«««HIC SVNT SPOILERAM»»»

last jedi ostatni plakat

Przygoda z arktyczną owcą, czyli wywiad z Natalią z Kroniki Kota Nakręcacza

Przy okazji wpisu okazyjno-urodzinowego wspomniałem o pewnej dobrej duszy, która udzieliła mi porady nim jeszcze Pożeracz ujrzał światło dzienne. Okazało się, że można nie tylko lubić Murakamiego i prowadzić świetny blog, ale i do tego z wielką życzliwością podchodzić do nieznajomego, który chce Ci robić konkurencję. Dobrze, dobrze – przesadzam z tą konkurencją, ale Natalia życzliwa jest wielce, a Kronika Kota Nakręcacza to miejsce urokliwie książkowe, choć nieco chłodne arktycznymi wichrami. Innymi słowy: zapraszam do rozmowy o biegunach, amerykańskich metropoliach i książkach, książkach przede wszystkim.

kronika kota nakręcacza logo

Książki zmieniają świat – „Milcząca wiosna” Rachel Carson

Pomysł na ten wpis oraz potencjalne rozwinięcie go w serię naszedł mnie już przy pisaniu wpisu o, między innymi, ekokrytyce. Przyznam zupełnie szczerze, że przy okazji pisaniu tamtego tekstu ograniczyłem się do pobieżnego badania źródeł dotyczących książki Rachel Carson. Natknąłem się głównie na artykuły przedstawiające autorkę Milczącej wiosny jako jedną z największych zbrodniarek w historii. Coś mnie jednak gryzło i zabrałem się za bardziej wnikliwe badanie zagadnienia i – a to ci psikus – okazało się, że konieczne jest wstrzymanie maszyny potępienia. Wpis ten jest zapisem mojej drogi oraz przykładem na to, jak jedna książka może odmienić świat.

milcząca wiosna okładka

Strona 106 z 158

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén