Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Znak towarowy zastrzeżony, czyli „Rozpoznanie wzorca” Williama Gibsona

Neuromancer to jedna z tych powieści, które można bez obaw i przesady określić mianem kultowej. Jako punkt wejściowy cyberpunku, jeden z pionierów cyberprzestrzeni oraz zdobywca najważniejszych nagród światka science-fiction, dzieło Williama Gibsona odcisnęło swe piętno na (pop)kulturze. To futurystyczne odbicie klimatu lat 80-tych nie jest jednak łatwe w odbiorze, a im dalej w cykl tym trudności więcej. Jeśli ktoś chce zacząć przygodę z Gibsonem, dużo lepszym kandydatem jest Rozpoznanie wzorca, czyli pierwszy tom cyklu Blue Ant.

Kolejna cegła w czwartej ścianie, czyli o post/auto/meta w fikcji

W poprzednim wpisie napisałem, że niektóre z opowiadań zyskałyby na większej dawce autorskiej odwagi. Bardzo możliwe, że to stwierdzenie wynika z mej słabości do literackich eksperymentów i dziwactw. Bardzo lubię przysiąść do tradycyjnej powieści, ale nie ukrywam, że przedimki „post” i „meta” przyciągają mnie intensywnie. Lubię zabawy konwencją, wywracanie motywów na lewą stronę i mruganiem okiem do czytelnika. Takie praktyki wymagają od autora nie tylko odwagi, ale i umiejętności. Łatwo bowiem przeszarżować, a w dodatku grupa odbiorców jest zawężona. Postanowiłem więc podzielić się kilkoma ulubionymi przykładami z krainy metafikcji, autotematyzmu i postmodernizmu.

Mieszanka momentami boska, czyli antologia „Zabawa w boga”

Śląski Klub Fantastyki to jeden z najstarszych klubów fantastycznych w Polsce (istnieje od 1981 roku) i jeden z niewielu, którego regularne działania dostrzegam poza konwentami. Może to kwestia kręgów społecznościowych, ale aktywności odmówić im nie można. Aktualnie członkami klubu są między innymi: Jakub Ćwiek, Paulina Braiter-Ziemkiewicz, Piotr W. Cholewa, Anna Kańtoch i Michał Cholewa. Dwie ostatnie osoby są jednocześnie najbardziej rozpoznawalnymi członkami sekcji literackiej Logrus, która właśnie wydała pierwszą samodzielną antologię (były jeszcze około-konwentowe Smoki urojone). Trudno o lepszą okazję, by lepiej poznać członków tej sekcji i sprawdzić, kogo wypatrywać w przyszłości.

Ikea a stan czytelnictwa polskiego, czyli wywiad z Zacofanym w lekturze

Jeśli natraficie w komentarzach do jakiegoś wpisu wielopiętrową, długą dyskusję to wysoce prawdopodobne jest, że trafiliście właśnie na działalności pewnego Zacofanego czytelnika. Prawdopodobieństwo wzrasta wraz z długością interlokucji. Beznadziejnie zacofany w lekturze to jeden z blogów najdłużej obecnych w blogosferze, więc jego pan i władca wydał mi się idealnym kandydatem na pierwszy wywiad. Zwłaszcza że pierwszą facebookowa promocja padła na blog z tych młodszych. Zacofany zgodził się poświęcić mi nieco czasu, a Was zachęcam do spędzenia paru chwil w jego towarzystwie.

Tworząc i niszcząc, czyli „Babel Tower” A.S. Byatt

Niniejszy wpis jest nieumyślną i zaskakującą kontynuacją serii anglojęzycznej. Skąd te dwa przymiotniki w poprzednim zdaniu? Otóż przystępując do lektury Babel Tower A.S. Byatt nie miałem pojęcia, że powieść ta nie została przetłumaczona na polski. Celowo nie dodałem tu słowa „jeszcze”, gdyż nie ma co się specjalnie na to łudzić, skoro nikt się za to nie zabrał przez 20 lat i to mimo wznowienia Opętania oraz adaptacji filmowej tegoż. Może więc ten wpis przypomni o Byatt, choćby w blogowym światku.

Strona 115 z 158

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén