"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: in english Strona 1 z 2

Sceną i postacią, czyli „The King’s Blood” Daniela Abrahama

Postanowienia wewnętrzne (w odróżnieniu od tych publicznych) mają taką zaletę, że można się nimi pochwalić wtedy, gdy już je spełnimy. Jakiś czas temu podjąłem zamiar dokończenia napoczętych serii obiecujących, a na pierwszy ogień poszedł w Polsce pokrzywdzony Daniel Abraham. Pierwszą część cyklu The Dagger and the Coin czytałem około dziesięć lat temu, więc trochę mi zeszło nim się z The King’s Blood zabrałem. Poniżej zaś przeczytać możecie, co z tego wynikło.

king's blood cover

Intrygująca inicjacja, czyli „Every Heart a Doorway” Seanan McGuire

Czasem bywa tak, że pisarka korzysta z pseudonimu. Czasem bywa tak, że Pożeraczowi spodobał się cykl zombiecentryczna, choć motyw chodzących umarlaków bardzo mu się przejadł. Czasem bywa też tak, że dopiero po ukończeniu lektury nowej noweli Pożeracz odkrywa, że jej autorka i autorka wspomnianej serii to ta sama osoba. Seanan McGuire to bowiem Mira Grant, czyli autorka serii Feed, jednej z pierwszych fantastycznych książek wydanych przez Sine Qua Non. Kto wiem, może kiedyś i Every Heart a Doorway trafi pod ich skrzydełka.

every heart a doorway

Nie jest za późno, czyli „The Four Profound Weaves” R.B. Lemberg

Swego czasu obiecałem Wam opisanie mych wrażeń z korzystania z mego Kindle’a. Mam go już niemal dwa lata, ale ciągle nie mogę się za wpis zabrać. Zdradzę jednak tymczasem, że korzystam z niego dość specyficznie — bardzo, bardzo rzadko kupuję na niego pojedyncze książki, czasem wpadnie coś recenzenckiego w cyfrowej formie lub darmowo od wydawnictwa Tor. Jednak zdecydowanie najwięcej książek na nim obecnych pochodzi z pakietów Humble Bundle. To właśnie z tego źródła i za sprawą Matki Przełożonej trafiły do mnie The Four Profound Weaves.

profound weaves

Sarkastyczny duch z maszyny, czyli „Murderbot Diaries 1-4” Marthy Wells

W przypadku książek w Polsce niewydanych liczba dróg dotarcia do Pożeracza jest ograniczona. Zachwyty na Goodreads lub w innych zagranicznych serwisach (którym wcale nie tak łatwo się przebić), zdobyte nagrody i pozytywny głos na blogu – każdy z tych elementów zwiększa szansę na pożarcie. W przypadku cyklu The Murderbot Diaries spełnione zostały wszystkie warunki, a główną prowodyrką była Matka Przełożona i jej recenzja All Systems Red. Choć przyznać trzeba, że hojność wydawnictwa Tor, które rozdawało wszystkie części za darmo, też pewien wpływ miała.

murderbot diaries okładki

Kalendarzowa eskalacja, czyli „Raven Stratagem” Yoona Ha Lee

Gdy pisałem o Ninefox Gambit, wspominałem o efekcie zaskoczenia i zaletach podejścia na (niemal) ślepo. W przypadku Raven Stratagem było już inaczej – co prawda blurba znów nie tknąłem, ale fabuła części pierwszej wyraźnie wskazywała ogólny zarys kontynuacji. Po cichu liczyłem też na to, że któryś z wydawców w międzyczasie przechwyci Yoona Ha Lee, ale to już inna para wydawniczych kaloszy.

raven stratagem

Strona 1 z 2

Powered by WordPress & Autor motywu: Anders Norén